.::radio||track::.

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Radio jako medium
Radio jako medium

Raporty

Email Drukuj PDF

  Zapraszamy do lektury kolejnego raportu z serii AdBranch. Tym razem podsumowanie wydatków na reklamę w mediach dla branży motoryzacyjnej..

 

 

 

 


 


  Zapraszamy do lektury kolejnego raportu z serii AdBranch. Tym razem podsumowanie wydatków na reklamę w mediach ze szczególnym uwzględnieniem roli radia w segmencie supermarketów i marketów.

 

 

 

 

 


Zapraszamy do zapoznania się z raportem podsumowującym rolę radia w wydatkach reklamowych. Raport AdBranch poświęcony branży telekomunikacyjnej otwiera cykl raportów przygotowanych przez Komitet Badań Radiowych.

 

 

 

 

 

 


 Druga edycja Badania Internetowego Audytorium Radia wykonanego przez Millward Brown SMG/KRC na zlecenie Komitetu Badań Radiowych. Zapraszamy do zapoznania się z raportem.

 

 

 

 

 

 


Zapraszamy do zapoznania się z najnowszym raportem Badania Internetowego Audytorium Radia. Jest to pierwsza edycja tego cyklicznego badania, wykonanego przez Millward Brown SMG/KRC na zlecenie Komitetu Badań Radiowych.

 

 

 

 

 

 


Zapraszamy do zapoznania się z najnowszym raportem RADIO 2009. W raporcie między innymi - konsumpcja radia wśród innych mediów, zasięg radia, słuchacze oraz reklama radiowa.










radio na tle mediówZapraszamy do zapoznania sie z polską wersją broszury "Radio na tle innych mediów". Powstała ona na podstawie publikacji przygotowanej przez Radio Advertising Bureau z USA. Prezentuje zarówno zalety jak i ograniczenia radia na tle innych mediów reklamowych.











 

Streaming audio w Internecie

Email Drukuj PDF

Prawdziwe radio czy coś zupełnie innego? Jak na nim zarabiać? Jak je badać?

Tekst o radiofonii w sieci należałoby zacząć od uporządkowania zagadnienia i wskazaniu podstawowych różnic, ale także podobieństw pomiędzy radiem-takim-jakie-zanamy-od-zawsze a „radiem” nadającym poprzez Internet. A zatem…

SPOSOBY I OKAZJE SŁUCHANIA

Radio tradycyjne, nadające na falach FM/AM, odbierane za pośrednictwem stacjonarnych, samochodowych lub przenośnych radioodbiorników towarzyszy zajęciom domowym, zaspokaja potrzeby informacyjne, nadaje rytm porankowi, króluje w drive-timie wśród kierowców, słuchane przez słuchawki dostarcza rozrywki pasażerom publicznych środków transportu (choć w tym wypadku często walczy z muzyką z mp3); dzięki prowadzącym nawiązuje emocjonalny kontakt ze słuchaczami; słuchane jest w wielu miejscach pracy. Ze względu na ograniczenia techniczne związane z wykorzystaniem częstotliwości udostępnianych nadawcom radiowym liczba stacji dostępnych dla przeciętnego radiosłuchacza waha się od kilku do kilkunastu. Zasięg techniczny (geograficzny) poszczególnych stacji jest ograniczony terytorialnie i zazwyczaj dość dobrze znany.

Radio internetowe, dostępne w postaci streamingu, czyli transmisji strumieniowej, towarzyszy pracy i rozrywce przy komputerze, raczej w domu niż w pracy (gdyż wielu administratorów blokuje streaming w firmach). Póki co, przynajmniej obecnie, w Polsce,  radio internetowe jest medium zdecydowanie stacjonarnym. Ze względu na niewielkie audytorium poszczególnych stacji/kanałów i wysokie koszty zatrudnienia prowadzących, przytłaczająca większość stacji internetowych nie ma DJ-ów, nie nadaje wiadomości ani innych audycji z udziałem dziennikarzy / gości / radiosłuchaczy. Potencjalna siła rozgłośni internetowych leży w braku ograniczeń technicznych dotyczących podaży – teoretycznie każdy internauta ma dostęp do globalnej oferty stacji internetowych i każdy może znaleźć w tej ofercie coś  dla siebie (głównie chodzi tu o rodzaj muzyki).

Jak widać z powyższych rozważań obecnie obszar, w którym radio internetowe rywalizuje z klasycznymi rozgłośniami FM/AM jest niewielki i dotyczy czasu spędzanego przy komputerze; inny też jest jego charakter. Mimo to, zastane reguły prowadzenia radiowego biznesu mogą zostać całkowicie zmienione wraz z upowszechnieniem się dostępu do mobilnego Internetu i globalnej oferty nadawców radiowych obecnych w sieci. Widać już pierwsze jaskółki nadchodzącego przełomu.

GEOGRAFICZNY ZASIĘG

Z komercyjnego punktu widzenia, nieograniczony zasięg geograficzny stacji internetowych może być tyleż zaletą, co swoistą wadą.Skuteczne działania marketingowe wymagają bowiem  skoordynowania działań reklamowych z dystrybucją i sprzedażą – reklamowany towar musi być dostępny dla tych, do których trafia reklama. Zatem, do promowania w radiach internetowych, szczególnie dobrze nadają się takie produkty i usługi, które dostępne są niezależnie od miejsca, w którym znajduje się słuchacz. W pierwszym rzędzie do głowy przychodzą oczywiście takie kategorie dóbr i usług, które można nabyć lub z których można skorzystać poprzez Internet.

Uwaga dotycząca geograficznego rozdrobnienia audytoriów radia internetowego zapewne w mniejszym stopniu odnosi się do witryn kierowanych do słuchaczy posługujących się językami mało popularnymi poza ich ojczystym krajem i krajów / grup językowych nie mających znaczącej diaspory. Z pewnością kłopot z geograficzną definicją ‘targetu’ mają stacje internetowe działające w językach o zasięgu ponad narodowym. Fakt ten ma swoje konsekwencje dla różnych modeli badania audytoriów internetowych stacji radiowych, które należy rekomendować w zależności od geograficznego zasięgu oddziaływania, o czym w dalszej części artykułu.

Wielu nadawców działających w sieci, zdecydowanie stawia na jak najszerszy zasięg geograficzny. Wprowadza się udogodnienia mające pomóc słuchaczom z odległych geograficznie / językowo części świata w korzystaniu z serwisu: np. deezer.com pozwala na wybór jednego z kilku języków interfejsu a last.fm oferuje ich kilkanaście (w tym język polski) automatycznie dobierając właściwy na podstawie adresu IP słuchacza .

Nie jest to jednak regułą – bardzo popularne witryny oferujące duży wybór radiostacji internetowych, takie jak rhapsody.com, live365.com i inne nastawione są na rynek anglojęzyczny, lub węziej jeszcze – amerykański lub brytyjski - i oferują obsługę tylko po angielsku, ewentualnie po hiszpańsku. W bardziej skrajnych przypadkach ograniczenia natury prawnej powodują, że niektóre serwisy są niedostępne poza rynkiem, na którym są zarejestrowane i gdzie rozliczają się z tantiem za nadawanie utworów muzycznych. Ofiarą takich kłopotów padł w roku 2007 serwis pandora.com, który został zmuszony do odcięcia dostępu słuchaczom spoza USA.

PODMIOTY DZIAŁAJĄCE NA RYNKU RADIOFONII INTERNETOWEJ I ICH MODEL BIZNESOWY

Radiostacje funkcjonujące tylko w Internecie. Ta forma istnienia na rynku na pozór jest niezwykle demokratyczna i egalitarna – bariery wejścia w ten rodzaj biznesu wydają się być bardzo niskie. Z drugiej jednak strony, otwarty dostęp do nadawania w Internecie powoduje, że działalność taka narażona jest na ogromną presję konkurencyjną. Amatorzy i nadawcy niszowi, prezentujący wąską ofertę, skazani są na napędzanie swoich stacji jedynie siłą pasji. Osiągnięcie efektu skali, który daje cień nadziei na finansowy sukces działalności polegającej na nadawaniu poprzez sieć, wymaga olbrzymich nakładów na promocję, przetartych kontaktów biznesowych z reklamodawcami, sponsorami, czy firmami fonograficznymi. Widać to wyraźnie, gdy prześledzi się, do kogo należą najbardziej znane światowe serwisy oferujące radio w sieci. Oto kilka przykładów:
• Shoutcast.com – America On-Line
• Broadcast.com – Yahoo!
• Last.fm – CBS
Oprócz wpływów z reklamy, potentaci rynku radiofonii sieciowej, z lepszym czy gorszym skutkiem, próbują zasilać swoją działalność wpływami od użytkowników swoich serwisów. Ze względu na wysokie opłaty licencyjne w USA, wielu nadawców obecnych na tamtym rynku, obciąża słuchaczy subskrypcją; ta jednak słabo sprawdza się na większości pozostałych rynków. Ostatecznie, przy wycenie firm prowadzących internetowe radia, podstawą nie są jedynie przychody, czy zyski(przychody są zazwyczaj mizerne, a bilans zazwyczaj ujemny) lecz wielkość bazy klienckiej, jako potencjalne źródło przyszłych dochodów.

Komercyjni nadawcy posiadający stacje FM/AM, dodatkowo nadający w sieci.
Przed tradycyjnym nadawcą radiowym Internet otwiera wiele nowych możliwości. Po pierwsze, nadawca może zdecydować się na retransmisję swojego programu poprzez sieć www. Dzięki temu zyskuje szansę dotarcia z  programem do słuchaczy poza technicznym zasięgiem naziemnych nadajników FM/AM, a marka radiostacji zyskuje dodatkowe wcielenie, w którym może operować nie tylko dźwiękiem, ale także tekstem, obrazem, animacją, czy przekazem  wideo.
Po drugie, stacje FM mogą podążać drogą nadawców stricte internetowych – przygotować do emisji w sieci wiele kanałów audio o zróżnicowanym, wąsko sformatowanym charakterze. W działaniu tego typu pomocne powinny okazać się doświadczenie w programowaniu muzyki i rozpoznawalność marki, a w aspekcie komercyjnym – kontakty z istniejącymi klientami / reklamodawcami. Programy emitowane poprzez www stwarzają także zupełnie nowe i bardziej różnorodne możliwości dla reklamodawców.
Po trzecie, Internet pozwala przedłużyć żywot najcenniejszych, najciekawszych fragmentów programu poprzez publikację podcast’ów lub umożliwienie ich odsłuchania na stronach www rozgłośni. Wydaje się, że polskie komercyjne stacje radiowe wolą tę drugą opcję, ponieważ pozwala on policzyć ile razy odsłuchano poszczególnych fragmentów programu. Ściągnięte podcast’y żyją natomiast własnym życiem – rozsyłane mailem do znajomych, odsłuchiwane wielokrotnie zarówno przez tego kto je ściągnął jak i przez tych, którzy otrzymali je ‘z drugiej ręki’ – pozostają zatem -niepoliczone, a więc reklamowo i marketingowo bezużyteczne. Jeśli już polskie stacje radiowe decydują się na publikację części swojego dorobku w postaci dającej się przechowywać, w oderwaniu od swojej strony internetowej , to robią to oczekując zapłaty. Wykorzystują przy tym nośnik, który jest nieco passé: sprzedawane w sklepach i kioskach płyty CD (np. Wojewódzkiego i Figurskiego z telefonicznymi prowokacjami z czasów ANTRADIA, czy cykl sztuk teatralnych adaptowanych na potrzeby radia w TOK FM).
Po czwarte, z programem i muzyką w Internecie trzeba być obecnym, bo są tam też inni. Życie nie znosi próżni – jeśli nadawcy FM/AM ‘odpuściliby’ sobie obecność w sieci, to kto inny zagrzałby sobie tam miejsce i mocno się okopał.
Po piąte, powyższe działania mają sens o tyle, o ile dodatkowe audytorium jest policzalne (badania!) i sprzedawalne reklamowo lub jeśli przynosi inne konkretne korzyści marce nadawcy – czyli w taki lub inny sposób się opłaca.
Polscy komercyjni nadawcy radiowi poza retransmisją programów FM obecni są w Internecie również z czysto webowymi kanałami radiowymi (RMF – www.miastomuzyki.pl, RadioZet – WWW.radiozet.pl, ZPR – m.in. www.eska.pl,  Agora – www.tuba.fm).
Na marginesie: marka tradycyjnego nadawcy zazwyczaj ma zasięg krajowy/lokalny; wskoczenie do obiegu międzynarodowego (poprzez obecność ze swoją ofertą w sieci) jest w takiej sytuacji poważnym wyzwaniem – wymaga zbudowania świadomości marki praktycznie od zera. Na tym polu, starcie nadawcy lokalnego z globalnymi gigantami medialnymi, już obecnymi ze swoimi projektami radia internetowego w obiegu międzynarodowym, daje raczej mizerne widoki na sukces.

diagram src=images/stories/radio_neta3.png

Nadawcy publiczni – w ich przypadku słowem kluczem powinno być hasło ‘misja publiczna’. Poza oczywistą retransmisją programu FM/AM w internecie, wolno oczekiwać, aby audycje wypełniające misję publiczną udostępniano słuchaczom w formie, która jest dla nich najbardziej dogodna (możliwość wyszukania wybranych audycji w archiwum i wysłuchania ich w dogodnym czasie poprzez Internet lub ściągnięcia na odtwarzacz mp3). Pierwszy podcast, na który trafiłem na stronach Polskiego Radia pochodził z czasów prezesa Czabańskiego – było to słuchowisko poświęcone lustracji. Dzisiaj oferta jest dużo obszerniejsza i dotyczy szerszego spektrum tematów.
Rolą radia publicznego nie powinno być – moim zdaniem – tworzenie wąsko sprofilowanych kanałów o charakterze muzycznym; jeśli już, to powinny to być propozycje skierowane do rozproszonych geograficznie grup odbiorców o określonych oczekiwaniach, do których trudno byłoby ekonomicznie dotrzeć w oparciu o sieć nadajników FM/AM.
Prowadząc dalszy namysł nad miejscem publicznej radiofonii w sieci warto spojrzeć, jak robią to inni i odwiedzić na początek dwie dość mocno różniące się od siebie witryny: British Broadcasting Corporation www.bbc.co.uk i National Public Radio (USA) www.npr.org.

‘Integratorzy’. Obok wymienionych wcześniej nadawców, biorących odpowiedzialność za treść emitowanych w sieci programów radiowych, istnieje wiele witryn ‘agregujących’ treści audio dostępne w sieci w postaci strumieniowej. Podmioty tego rodzaju są swoistymi pośrednikami pozwalającymi przeskoczyć różnice technologiczne (brak jednorodnego standardu nadawania w Internecie) pomiędzy różnymi nadawcami. Jeden interfejs pozwala korzystać  z programów wielu różnych nadawców, przy okazji oferując reklamodawcom przestrzeń reklamową w oderwaniu od dostarczycieli ‘contentu’. Przykładami takich serwisów na świecie są np. shoutcast.com, Live365.com, iTunes, Windows Media Player, żeby wymienić tylko kilka; w Polsce natomiast są to m.in. radio.biz.pl czy nadaje.pl

POTENCJAŁ REKLAMOWY RADIA FM/AM I INTERNETOWYCH FORM NADAWANIA

Reklama w tradycyjnych stacjach radiowych, to przede wszystkim standardowe spoty radiowe (audio) umieszczane w przerwach reklamowych.Zdarzają się również audycje sponsorowane i konkursy, w których informacje o sponsorze podawane są w trakcie programu.  Planowanie kampanii reklamowych w radiu tradycyjnym odbywa się na podstawie badań słuchalności, które wykazują pewną regularność w zwyczajach audytorium; na ich podstawie powstają cenniki dla poszczególnych dni tygodnia i pasm czasowych.
Radio internetowe stwarza nowe i odmienne od tradycyjnych stacji możliwości reklamowe. Po pierwsze, radio internetowe odbierane jest przede wszystkim za pomocą komputerów, co pozwala na umieszczanie w oknie przeglądarki lub playera, reklam w postaci grafiki, animacji, wideo, plansz sponsorskich, brandingu poszczególnych kanałów, etc. niezależnych od samego streamingu audio. Po drugie, możliwe jest wmontowywanie reklam w tok odtwarzanych strumieni audio tak, jak w klasycznych stacjach radiowych. Możliwe jest też,  poprzedzanie rozpoczęcia odtwarzania wybranych treści audio komunikatami reklamowanymi (przy pełnej kontroli nad tym, że słuchacze tych komunikatów nie przeskoczą). Rozliczenia za wyemitowane reklamy opierać się mogą na badaniach site-centric, dających dość precyzyjne oszacowanie liczby słuchaczy z dokładnością do dnia i pory. W przypadku takich  danych  brakuje jednak informacji o profilu audytorium. Z presją reklamową nie można jednak w żadnym razie przesadzić, bowiem słuchacz może w każdej chwili zmienić stację na którąś z tysięcy innych, znajdujących się w zasięgu kilku kliknięć myszką.

RADIO INTERNETOWE – JAK BADAĆ TO ZJAWISKO?

W przypadku badań słuchalności radia internetowego badane zjawisko możemy potraktować albo bardziej jako ‘radio’ albo bardziej jako ‘internet’. W konsekwencji wybierzemy raczej ‘radiowe’ lub raczej ‘internetowe’ metody badawcze.

Zalety i wady pomiaru site centric Zalety i wady pomiarów sondażowych, panelowych i/lub user centric
  • Radio internetowe nadaje za pośrednictwem sieci; teoretycznie każdy pakiet danych wysłanych z serwera ma swojego adresata i można z aptekarską precyzją policzyć ilu odbiorców ma stacja w dowolnej chwili – przez całą dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku
  • Każde radio internetowe (z pewnymi tylko wyjątkami) ma potencjalnie globalny zasięg – tylko pomiar site-centric jest w stanie zliczać słuchaczy niezależnie od tego, gdzie się oni fizycznie znajdują
  • Pomiar site-centric pozwala objąć badaniem wszystkie stacje internetowe, niezależnie od wielkości ich audytorium; policzeni mogą być zarówno słuchacze popularnych stacji jak i słuchacze stacji znajdujących się na końcu ‘długiego ogona’, natomiast w badaniach user centric barierą dla małych nadawców zawsze będzie wielkość próby; z podobnym problem zetknęli się badacze zajmujący się pomiarem widowni telewizyjnej: panelowe badania telemetryczne dobrze sprawdzały się w dobie ograniczonej liczby kanałów TV; wraz z eksplozją oferty stacji TV rozwija się pomiar oparty na analizie danych zwrotnych uzyskiwanych za pomocą sieci telewizji kablowych (RPD – Return Path Data)
  • Brak danych społeczno-demograficznych charakteryzujących słuchaczy
  • Tak naprawdę, w badaniach site-centriczliczane są przeglądarki i/lub player’y, na których odbierane jest radio internetowe; trudne okazuje się ustalenie dokładnej liczby komputerów, na których odbierane jest radio internetowe, nie mówiąc już o dokładnym policzeniu słuchaczy…
  • Trudności technologiczne z realizacją pomiaru: istnieje bardzo wiele formatów przekazu strumieniowego; radia internetowego można słuchać przez przeglądarkę internetową, Windows Media Player, iTunes, RealPlayer, własne player’y stacji radiowych, itp., itd. Nie wszystkie te formaty nadawania łatwo poddają się pomiarowi
  • Konieczność opracowania nowych definicji, miar i standardów dla audytorium radia w Internecie; obecnie większość wskaźników którymi operuje się w badaniach site-centric dotyczy oglądalności stron o raczej statycznej konstrukcji (np. page views); przekaz strumieniowy wymaga stworzenia nowych, specyficznych wskaźników.
  • Badania prowadzone na precyzyjnie dobranych próbach losowych pozwalają drobiazgowo scharakteryzować słuchaczy poszczególnych stacji ze względu na ich cechy społeczno-demograficzne, konsumenckie, psychograficzne, etc.
  • Możliwość zintegrowania danych o słuchalności stacji internetowych z danymi o słuchalności stacji FM/AM – szczególnie jeśli chodzi o wyliczanie całkowitego zasięgu
  •  Badania Day After Recall i dzienniczkowe opierają się na deklaracjach radiosłuchaczy, a te, jak wiadomo nie są tak dokładne jak techniczny zapis w logach serwerów
  • Próby zawsze będą za małe i nie pozwolą na zbadanie wszystkich stacji internetowych; dotyczy to także paneli internetowych, na których prowadzi się pasywny pomiar aktywności w Internecie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak widać każdy rodzaj badania radia internetowego ma swoje wady i ograniczenia. Pomiar site-centric tylko z pozoru jest pozbawiony wad i stuprocentowo dokładny w zliczaniu odbiorców, poza tym brakuje w nim informacji o profilu słuchaczy. Z kolei badania użytkowników konkretnych internetowych stacji radiowych prowadzone na takich czy innych próbach badawczych zawsze będą niedostatecznie duże by zadowolić wszystkich.

JAK TO ROBIĄ INNI W EUROPIE

Wielka Brytania.
Badaniami radia w Wielkiej Bryatanii zajmuje się organizacja pod nazwą RAJAR (Radio Joint Audience Research). Badania realizowane są na ogromnej próbie, liczącej 130.000 respondentów w ciągu roku, przy użyciu dzienniczków i obejmują około 330 stacji radiowych nadających w Wielkiej Brytanii.
W roku 2007 RAJAR zdecydował o uruchomieniu dodatkowego badania pod nazwą MIDAS (Measurement of Internet Delivered Audio Services), które ma na celu określenie odsetka i profilu użytkowników różnych form przekazu audio oferowanego za pomocą Internetu. Do chwili obecnej udostępniono 4 fale tego projektu. Badanie realizowane jest za pomocą ankiet internetowych wypełnianych przez uczestników głównego badania dzienniczkowego RAJAR-u, którzy korzystają z przekazów audio dostępnych w Internecie i którzy wyrazili zgodę na udział w dodatkowym badaniu oraz podali swój adres e-mailowy. W polu zainteresowania tego projektu znajduje się pomiar:
- streamingu audio na żywo (Listen Live via the Internet)
- powracania poprzez internet do treści audio (Listen Again via the Internet)
- słuchania spersonalizowanego radia internetowego (Personalised Online Radio)
- ściągania / słuchania podcastów
MIDAS stanowi cenne uzupełnienie głównego badania radiowego, pozwalając śledzić tempo i kierunki rozwoju korzystania z treści audio dostarczanych poprzez Internet. Dane z tego projektu są zintegrowane z badaniem dzienniczkowym i w związku z tym pozwalają na ocenę proporcji pomiędzy czasem spędzanym przez odbiorców na korzystaniu z tradycyjnej radiofonii a czasem korzystania z treści audio dostępnych poprzez Internet. Możliwe jest także monitorowanie  tempa, w jakim te proporcje się zmieniają oraz stopnia, w jakim te dwie formy dystrybucji treści audio są względem siebie komplementarne, a w jakim konkurencyjne.
Więcej: http://www.rajar.co.uk, http://www.rajar.co.uk/docs/news/MIDAS4_news_release.pdf

Francja.
We Francji domena badań audytoriów mediów elektronicznych opanowana jest przez firmę Mediametrie. Obok telemetrycznych badań widowni TV i badań słuchalności radia (metodą Day After Recall), Mediametrie prowadzi również pomiar korzystania z treści audio dostępnych poprzez Internet. W tym wypadku – inaczej niż w Wielkiej Brytanii – wybór padł na technikę site centric oferowaną pod niepokojącą nazwą eStat-streaming V2. Po głębszych analizach okazuje się jednak, że metodologia Mediametrie nie radzi sobie ze wszystkimi technicznymi aspektami pomiaru rozpowszechniania treści audio (i wideo) za pośrednictwem Internetu. (Generalnie problem stanowią wszelkie przekazy strumieniowe, które dostarczane są odbiorcom poprzez Internet, ale z pominięciem przeglądarki.)
Więcej: http://www.mediametrie.fr/internet/communiques/lancement-d-estat-streaming-v2.php?id=73

Znakomita większość czysto interentowych ‘stacji radiowych’ nie przypomina niemal w niczym klasycznego radia. Nie ma w nich prowadzących, reklamy często przybierają nie dźwiękowe formy, zupełnie inne, niż w klasycznych stacjach radiowych.
Dla czysto internetowych stacji rozwiązaniem powinno być zliczanie ruchu po stronie serwerów - w ten sposób słuchaczy można policzyć co do sztuki.; Dodatkowo stacje internetowe mogą wyliczyć się przed reklamodawcami z liczby emisji każdej reklamy. -; dzięki temu badania słuchalności nie są tu potrzebne do analiz typu post-buy.
Spójne i jednorodne badanie słuchalności ma natomiast głęboki sens dla radiowych stacji FM i retransmisji ich sygnału w Internecie. Programy tych stacji na falach FM i w Internecie nie różnią się niczym; różna jest jedynie techniczna strona dostarczenia sygnału. Badania radiowe prowadzone w Polsce powinny zostać wyposażone w moduł, który pomógłby trzymać rękę na pulsie w kwestii nowych technologii rozpowszechniania treści audio. Ze względu na kompatybilność z istniejącym standardem pomiaru słuchalności radia FM/AM najlepiej w tej roli sprawdziłoby się badanie wzorowane na brytyjskim projekcie MIDAS.


Ciekawostka: internetowe stacje radiowe zazwyczaj są bardzo wąsko profilowane ze względu na gatunek nadawanej muzyki; słuchacze o najbardziej nawet niszowych gustach znajdą w stacjach internetowych coś dla siebie, rzadko jednak mogą zażądać konkretnego utworu natychmiast – tak jak z szafy grającej. Paradoksalnie rolę ‘szafy grającej’ (lub inaczej ‘music on demand’) przejmuje często … serwis wideo www.youtube.com, gdzie znaleźć można bardzo dużo clipów muzycznych o zadawalającej jakości dźwięku (wiele z nich zamieszczają sami producenci fonograficzni w celach promocyjnych).



Kalendarium wczesnych lat radiofonii w Internecie
[na podstawie WWW.wikipedia.org]

1993 Carl Malamud uruchamia w USA Internet Talk Radio, cotygodniową audycję radiową dostępną przez Internet, w której można wysłuchać wywiadu z ekspertem związanym z branżą komputerową. Audycja udostępniana była w postaci pliku do pobrania (podobnie jak dzisiejsze podcasty), a nie w postaci strumienia odtwarzanego w czasie rzeczywistym.

1994 The Rolling Stones są pierwszym zespołem, który transmituje (multicasting – jednocześnie do wielu odbiorców) swój koncert poprzez Internet (listopad ’94). Mick Jagger otwiera go słowami: „Chciałbym szczególnie powitać wszystkich tych, którzy dziś wieczorem weszli do internetu i podłączyli się do Mbone [multicas backbone]. Mam nadzieję, że to wszystko nie padnie”
7 października pierwsza amerykańska stacja FM, WXYC, ogłosiła rozpoczęcie testowego nadawania swojego programu w Internecie.

1995 Firma Progressive Networks udostępnia bezpłatny program – Real Audio – umożliwiający odtwarzanie transmisji dźwięku w Internecie. Podobne odtwarzacze wkrótce udostępniły inne firmy, m.in. Microsoft. Z chwilą pojawienia się darmowych programów do odtwarzanie dźwięku z Internetu rozpoczął się rozkwit rozgłośni internetowych.

1996 Marzec – londyńskie Virgin Radio staje się pierwszą europejską stacją radiową, której program jest dostępny poprzez Internet przez 24 godziny na dobę.

1998 Pod koniec lat ’90 wśród mediów i inwestorów rośnie zainteresowanie radiofonią internetową. Debiut broadcast.com na giełdzie ustanowił rekord przebicia ceny emisyjnej. Akcje o nominalnej wartości 18$ pod koniec pierwszej sesji wyceniono na 68$, mimo że w prospekcie emisyjnym firma informowała o tym, że ponosi straty oraz przewiduje, że w przyszłości ponosić je będzie nadal.

W grudniu 1998 rusza pierwsze polskie radio internetowe Radio NET, założone przez Michała Marcinika.

1999 Yahoo! kupuje broadcast.com za 5,7 miliarda $.

 

Jan M. Kujawski

Director of Research & Development
MillwardBrown SMG/KRC

 
Więcej artykułów…


Logowanie